Upadłość konsumencka hazardzisty

Jestem hazardzistą. Czy receptą na oddłużenie jest upadłość konsumencka?

 

Każdy dłużnik na samym początku zadaje sobie pytanie czy upadłość konsumencka jest dla niego? Jak powszechnie wiadomo upadłość konsumencka umożliwia rozpoczęcie życia z tzw. “czystą kartą”, ale czy hazardzista, aby się oddłużyć może z niej skorzystać?

Na samym początku należy przypomnieć, że upadłość konsumencka nie może zostać ogłoszona w stosunku do dłużnika, który doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Co więcej, nie stawia dłużnika w korzystnym świetle fakt, że będąc już niewypłacalny, świadomie w dalszym ciągu powiększał swoje zadłużenie – zaciągając kolejne pożyczki.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że osoba, która świadomie rozpoczęła swoją przygodę z automatami do gier, pokerem czy grą u bukmacherów a następnie traci kontrolę nad swoim postępowaniem i popada w spiralę zadłużenia nie ma szans na oddłużenie w ramach upadłości konsumenckiej. Chyba, że … mówimy o hazardzie patologicznym.

 

No właśnie, czym innym jest skłonność do grania w gry hazardowe i hazard rekreacyjny a czym innym patologiczne uzależnienie od hazardu, które zostało skalsyfikowane jako jednostka chorobowa. W związku z obowiązującą Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD – 10 patologiczny hazard został zdefiniowany jako „zaburzenie polegające na często powtarzającym się uprawianiu hazardu, który przeważa w życiu człowieka za szkodą dla wartości i zobowiązań społecznych, zawodowych, materialnych i rodzinnych”.

 

patologicznego hazardzisty dochodzi do zaburzenia nawyków i popędów, a także innych zaburzeń, którym towarzyszy wzrastające napięcie. Natomiast w momencie poddania się tymże impulsom dochodzi do ulgi czy odprężenia.

Sytuacja przedstawia się podobnie jak spożywanie alkoholu przez alkoholika czy zażywanie narkotyków przez narkomana – granie w gry hazardowe staje się dla takiego człowieka sensem życia, traci on całkowitą kontrolę nad swoim życiem, często podejmując decyzje niezgodne z ogólnie przyjętymi wzorcami.

Jednakże należy pamiętać, że same twierdzenia dłużnika – hazardzisty ubiegającego się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, nie znajdujące żadnego odzwierciedlenia w przedstawionym materiale dowodowym – nie wystarczą, nie uprawdopodabniają bowiem, że w dacie zaciągania zobowiązań występowała u dłużnika choroba, na którą się powołuje.

Sąd do każdego wniosku w przedmiocie upadłości konsumenckiej podchodzi indywidualnie, dlatego tak ważne jest rzetelne przedstawienie swojej historii i uprawdopodobnienie jej dla wykazania, że dłużnik jest osobą cierpiącą na patologiczne uzależnienie od hazardu oraz że zaciągnięcie przez niego zobowiązań było wynikiem choroby w jaką popadł.

Konieczne zatem jest przedłożenie dokumentacji medycznej, zarówno tej pochodzącej od lekarza psychiatry jak i tej związanej z poddaniem się przez dłużnika terapii odwykowej, co pozwoli Sądowi ustalić, że powstałe zadłużenie jest wynikiem choroby i uzasadnia wszczęcie procedury upadłościowej. W tym miejscu podkreślić należy, że kluczowe jest również podjęcie przez dłużnika intensywnej terapii leczenia uzależnień i zaprzestanie dalszego grania w gry hazardowe jeszcze przed rozpoczęciem ubiegania się o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Upadłość konsumencka nie jest zatem rozwiązaniem dla każdego zadłużonego hazardzisty. Duże szanse na oddłużenie mają gracze, u których zdiagnozowano hazard patologiczny i którzy podjęły kroki w kierunku wyjścia z uzależnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *